Image

Robert Doms

Fot. Wirtualne Muzeum Gazownictwa

Zobacz też

Robert Doms

Urodził się ok. 1815 r. w Raciborzu na Śląsku jako poddany pruski. Do Lwowa przybył ok. 1848 r. i stał się jednym z największych przemysłowców w Galicji. Jego pierwszym lwowskim przedsiębiorstwem była wytwórnia kawy zbożowej oraz likierów. Nieco później, przy ówczesnej ul. Żółkiewskiej, założył pierwszy w tej części Galicji młyn parowy oraz rozszerzył swoją działalność gospodarczą uruchamiając fabrykę rumów, likierów oraz cykorii. Zajął się również browarnictwem na skalę przemysłową, które stało się podstawą jego finansowego imperium, podobnie jak przemysł naftowy, którego był jednym z pionierów. W 1853 r. stał się posiadaczem kopalni ozokerytu w Borysławiu w Zagłębiu Naftowym Drohobycko-Borysławskim, gdzie wprowadził wiertnice udarowe (1861). Zdobyty kapitał inwestował w zakupy kolejnych przedsiębiorstw, m. in. kopalnie węgla kamiennego zlokalizowane w obrębie Zagłębia Krakowskiego.

Sukces gospodarczy Domsa spowodował, że w 1865 r. został wybrany przez radców lwowskiej Izby Handlowej na dyrektora miejscowej filii Austriackiego Banku Narodowego. Działał też w Krajowym Związku Przemysłowym z centralą we Lwowie, a w uznaniu zasług wybrany został na stanowisko wiceprezydenta najważniejszej lwowskiej organizacji gospodarczej – Izby Handlowej i Przemysłowej. Funkcję tę piastował w latach 1869-1880.

Sympatię mieszkańców Lwowa przyniosła Domsowi jego działalność prospołeczna i filantropijna. W 1888 r., w kamienicy przy ul. św. Teresy, otworzył schronisko przeznaczone dla byłych pracowników, którzy nie mogli już zarabiać na własne utrzymanie.

Jeszcze za życia Doms stał się bohaterem powieści Iwana Franki Boa constrictor.

Zmarł 4 V 1893 r. przy ul. Młynarskiej 3 we Lwowie, w wieku 78 lat, w wyniku zapalenia płuc. Zapisany został do ksiąg z parafii św. Marcina. Osierocił żonę Marie i troje dzieci. Syn Robert jr prowadził w Galicji szereg zakładów przemysłowych.

Pogrzeb Domsa odbył się na Cmentarzu Łyczakowskim z udziałem tłumów lwowian. Ulica jego imienia ustanowiona przez lwowską Radę Miejską przetrwała do 1940 r. Obecnie produkowane jest piwo noszące nazwę: „Robert Doms Belgium Premium”.

  

Image

Józef Adam Baczewski

Fot. Wikipedia

Zobacz też

Józef Adam Baczewski

Józef Adam Baczewski (ur. 1829) to przemysłowiec wywodzący się ze zasymilowanej rodziny żydowskiej (fabryka wódek i likierów we Lwowie, która rozwinęła się do rangi międzynarodowego potentata, założona została w 1782 r. przez Lajba Baczelesa we wsi Wybranówka k/Lwowa). Józef Adam prawdopodobnie był wnukiem lub prawnukiem Lajba, a synem późniejszego właściciela firmy Mayera Baczelesa, który uległ polonizacji i już niebawem został Leopoldem Maksymilianem Baczewskim. Wzmianka o tym znajduje się przy akcie urodzenia innego syna Mayera – Arnolda (1826 r.).

Zapewne Mayer/Maksymilian widział w asymilacji z Polakami kolejny krok w rozwoju rodziny i rodzinnego przedsiębiorstwa. Około 1847 r. Mayer Baczeles przyjął chrzest w obrządku rzymskokatolickim wraz z synem Józefem Adamem, i zmienił imię oraz nazwisko.

Józef Adam był uczestnikiem powstania listopadowego, a od 1871 r. radnym miasta Lwowa; na pewno także współwłaścicielem firmy rodzinnej. Historia największego rozkwitu zakładu rozpoczęła się od 1882 r., kiedy Józef Adam Baczewski stanął na jego czele. Jako absolwent wydziału technologii Uniwersytetu Lwowskiego miał kwalifikacje i wykształcenie w dziedzinie przemysłu alkoholowego, oraz doświadczenie nabyte poprzez pracę we własnej fabryce. Za jego czasów w całej Galicji uroczyście obchodzono jubileusz 100-lecia firmy. W latach 80-tych XIX w. Józef Adam przeniósł główną siedzibę firmy na przedmieście miasta Zniesienie, tworząc lwowskie zagłębie gorzelnictwa. Dzięki zainwestowaniu w importowaną nowoczesną aparaturę, budowie rafinerii spirytusu i wprowadzeniu nowatorskich metod reklamy (m. in. bardzo ozdobnych karafek oraz etykiet) uczynił ze swojej firmy największego producenta alkoholu w Polsce i jednego z największych w środkowej Europie. Baczewski zdobył szereg nagród na międzynarodowych wystawach; eksportował swe wyroby do wielu krajów europejskich, a także na inne kontynenty pod handlową marką J. A. Baczewski. W 1910 r. władze austriackie przyznały zakładowi Baczewskich Godło Cesarskiego Orła oraz prawo do umieszczenia na szyldzie i etykietach napisu Cesarsko-Królewski Dostawca Dworu. Także w okresie międzywojennym alkohole tej marki cieszyły się niezmierną popularnością wśród ówczesnych elit. Część majątku przeznaczał Baczewski na cele filantropijne. Żoną Józefa Adama była Wiktoria Rosenzweig, z którą miał trójkę dzieci. Jednym z dwóch synów Baczewskiego, którzy kontynuowali dzieło ojca był Leopold, ożeniony w 1890 r. ze Stefanią Ludwika Kopetzką, córką doktora praw, a świadkiem na tym ślubie był prezydent miasta Lwowa Edmund Mochnacki.

Józef Adam Baczewski zmarł 16 III 1911 r. w wieku 81 lat na zapalenie płuc. Ceremonię pogrzebową prowadził metropolita lwowski Józef Bilczewski. Baczewski spoczął w ufundowanej przez siebie kaplicy grobowej na Cmentarzu Łyczakowskim.

Firma Baczewskich istniała we Lwowie do 1939 r., gdy fabryka została zbombardowana przez lotnictwo niemieckie, a następnie rozgrabiona przez wojska sowieckie. Zarządzający wówczas fabryką wnukowie Baczewskiego Adam i Stefan zginęli w Katyniu. Po 1945 r. potomkowie Józefa Adama Baczewskiego reaktywowali firmę w Wiedniu. Marka J.A. Baczewski powróciła także na polski rynek alkoholowy, wyróżniając się oryginalnymi butelkami w kształcie karafek oraz etykietami.

  

Image

Karol Henryk i Joanna Franciszka Mikolasch (nagrobek)

Fot. Wikipedia

Karol Henryk Mikolasch

Karol Henryk Mikolasch polski farmaceuta, urodził się w 1837 r. we Lwowie. Pochodził z rodziny znanych lwowskich aptekarzy. Jego ojciec Piotr w 1828 r. na ul. Kopernika założył aptekę „Pod Złotą Gwiazdą”, w której pracował m. in. Ignacy Łukasiewicz. W 1853 r. właśnie tutaj zapłonęła pierwsza lampa naftowa. Karol Henryk Mikolasch studiował farmację na Uniwersytecie Lwowskim, gdzie w 1858 r. otrzymał tytuł magistra. Uczył się także gry na fortepianie i był członkiem lwowskiego Towarzystwa Muzycznego. Po zakończeniu studiów we Lwowie wyjechał do Francji (studiował nauki przyrodnicze na Sorbonie), a naukę kontynuował także w Niemczech. Po powrocie do Lwowa prowadził rodzinną firmę. Od 1868 r. należał do grupy założycieli Galicyjskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, a następnie był jego pierwszym prezesem. Od 1877 r. był starszym Związku Aptekarzy we Lwowie, który reprezentował na konferencji w Wiedniu. Równocześnie wykładał na Wydziale Farmacji Uniwersytetu Lwowskiego; stworzył bogato wyposażoną bibliotekę farmaceutyczną. W 1892 r. Karol Mikolasch sfinansował budowę nowego budynku apteki (od 1900 r. spółka akcyjna „Doktor Mikolasch, Picz, Lewiński & Spółka”), gdzie także mieszkał z rodziną (ul. Kopernika 1). Przygotowywano tutaj napary, wywary, mikstury, krople, syropy, herbaty, proszki, maści, świece, plastry. Duża konkurencja zmuszała farmaceutów do robienia również win leczniczych, wód mineralnych, koncentratów jarzynowych, wyciągów; apteka stała się także swoistym miejscem spotkań mieszkańców Lwowa. Poza pracą farmaceuty Mikolasch udzielał się jako działacz samorządowy, był kolekcjonerem dzieł sztuki, wspierał finansowo zdolnych, niezamożnych studentów. Karol Henryk Mikolasch zmarł 1 II 1888 r. w wieku 51 lat na „anewryzm serca”. Pozostawił wdowę Joannę Franciszkę Zuccani, z która przeżył 22 lata. Pochowany został na Cmentarzu Łyczakowskim.

Córka Mikolascha Ewelina była matką Karola Kossaka. Jego syn Henryk Mikolasch był wybitnym polskim fotografem.

Obecnie w dawnej aptece znajduje się interaktywne muzeum Mikolascha „Pod złotą gwiazdą” oraz cukiernia-kawiarnia.

  

Image

Józef Szalay

Fot Wikipedia

Józef Szalay

Józef Szalay to przedsiębiorca wywodzący się z kresów, a uznawany za twórcę uzdrowiska w Szczawnicy, które odziedziczył po ojcu Stefanie w 1839 r. Rodzina Szalayów przybyła na ziemie polskie z Węgier wraz z pierwszą falą nowej administracji zaborczej po 1772 r. Józef urodził się 23 II 1802 r. w Drohobyczu, jako syn Stefana, kancelisty Dyrekcji Dóbr Kameralnych i Józefy Frydrych.

Józef Szalay, uczęszczał do szkoły ludowej w Nowym Sączu, a następnie do gimnazjum w Podolińcu na Spiszu. Ukończył studia na Uniwersytecie Lwowskim i został urzędnikiem. W latach 30. XIX w. Józefa i Stefan Szalayowie nabyli dobra szczawnickie. Kiedy Stefan Szalay zmarł w 1838 r., jego syn Józef, będący wówczas naczelnikiem cesarsko-królewskiego urzędu skarbowego w Brodach przeprowadził się do Szczawnicy. Ambicją Józefa Szalaya było uczynienie ze Szczawnicy uzdrowiska dorównującego najbardziej znanym europejskim kurortom. Z jego inicjatywy zbudowano kaplicę zakładową, pierwsze łazienki, będące do dziś wzorem polskiego budownictwa uzdrowiskowego, oraz pensjonaty. Szalay przekonał górali do przebudowy swoich domostw, aby mogli przyjmować turystów i czerpać z tego zyski oraz do organizowania spływów Przełomem Dunajca. Dbał też o oprawę architektoniczną odkrywanych źródeł. Rozszerzył i unowocześnił Górny Park Zdrojowy, zbudował kryte chodniki dla ochrony spacerujących oraz pierwszy odcinek Drogi Pienińskiej. Zaczął też zasklepiać Szczawny Potok (inwestycję tę zakończono wiele lat po jego śmierci). Szalay zabiegał o reklamę uzdrowiska; wydał pierwszy przewodnik po Szczawnicy (1857) oraz album z własnymi rysunkami z Pienin (Album Szczawnickie, czyli nadbrzeża Górnego Dunajca w dwudziestu czterech widokach rytowane z natury przez Józefa Szalaya).

Szalay należał do grona założycieli Towarzystwa Tatrzańskiego. Samodzielnie dbał o swoją posiadłość, od momentu kiedy rozstał się z żoną Matyldą z Klobassów, nie podzielająca jego pasji. Kiedy umarł (11 V 1876), Szczawnica była jednym z najczęściej odwiedzanych uzdrowisk, w których gościli członkowie rodów arystokratycznych oraz przedstawiciele sfer artystycznych (malarze, pisarze i artyści). Pochowany został w Szczawnicy w kaplicy na starym cmentarzu, który nazwano Szalayowskim.

  

Image

Jan Śliwiński

Fot. Polona

Zobacz też

Jan Śliwiński

Organmistrz prowadzący w latach 1876-1903 największą firmę budowy organów w Galicji. Urodził się 19 II 1844 r. w Pistyniu, w powiecie kołomyjskim. Był synem Stanisława Śliwińskiego i Klary z Dellmeyerów. Od najmłodszych lat interesował się organomistrzostwem, wcześnie też rozpoczął naukę zawodu, najpierw w kraju, a od ok. 1865 r., uczył się we Francji u Aristide Cavaillé-Colla, jednego z najważniejszych budowniczych organów w historii tego instrumentu, uznawanego za maître des maîtres (mistrza mistrzów). Śliwiński pracował tam jako pomocnik przy składaniu, a później przy montowaniu i strojeniu organów. Tam też zbudował swój pierwszy instrument – organy w kościele Saint-Pierre du Vigan w Le Vigan. Po opuszczeniu Paryża odwiedził też zakłady organmistrzowskie w Anglii i Niemczech. Po powrocie do kraju, w 1876 r. założył we Lwowie przy ulicy Kopernika 16 Fabrykę Organów Kościelnych i Harmonium, z której z czasem powstało duże przedsiębiorstwo oferujące poza organami także inne instrumenty – fisharmonie, pianina i fortepiany. W 1887 r. fabryka Śliwińskiego zatrudniała 20 pracowników. Jan Śliwiński był autorem 17 modeli organów, które wyróżniały się idealnym doborem głosów do poszczególnych instrumentów w zależności od powierzchni kościoła i akustyki. Pierwszym dziełem fabryki Śliwińskiego były organy w Jaworowie, a później w Wyżnicy na Bukowinie zbudowane w 1877 r. Kolejne organy zostały zaprezentowane na Krajowej Wystawie Rolniczej we Lwowie i przyniosły Śliwińskiemu medal zasługi. Dużym wydarzeniem dla firmy było podpisanie umowy w Krakowie z tamtejszym konwentem franciszkanów na budowę 20-głosowych organów do klasztornego kościoła. W latach 1878-1880 Jan Śliwiński zbudował jeszcze instrumenty dla Konserwatorium we Lwowie (1878 r.) i dla kościoła w Haliczu. W 1891 r. powstały jedne z większych wybudowanych organów – 20-głosowy instrument w katedrze łuckiej. Kolejny wykonał w kościele parafialnym Matki Bożej Śnieżnej we Lwowie. W tym samym roku przeprowadził remont organów w katedrze przemyskiej i krakowskim Kościele Mariackim. W 1895 r. zbudował 25-głosowe organy w kolegiacie zamojskiej i 28-głosowe organy w kościele augustianów w Krakowie. W tym samym czasie organmistrz przebudował organy w lwowskiej katedrze łacińskiej. Firma Śliwińskiego cieszyła się coraz większym uznaniem, a organy zamawiała tu arystokracja polska, np. w Szczebrzeszynie powstały organy z fundacji Konstantego i Marię z Potockich ks. Lubomirskich; dla kolegiaty zamojskiej instrument ufundował XV ordynat Maurycy hr. Zamoyski. Największym dziełem Śliwińskiego były niezachowane 32-głosowe organy w filharmonii lwowskiej. Działalność organmistrza przerwał jego niespodziewany zgon, 30 I 1903 r. Jan Śliwiński pochowany został w grobowcu na Cmentarzu Łyczakowskim. Po jego śmierci firma istniała nadal, prowadzona przez wdowę Aurelię Śliwińską. Między 1909 r. a 1911 r. firma przeszła na własność spółki „Kaim i Syn”, a w czasie I wojny światowej uległa likwidacji. Budynek po firmie zachował się i znajduje się przy ulicy Kopernika 16. Największymi istniejącymi obecnie instrumentami Śliwińskiego są organy w kościele św. Katarzyny w Krakowie, w katedrze zamojskiej, archikatedrze lwowskiej, kościele parafialnym w Bieczu, kościele Zmartwychwstania Pana Jezusa we Lwowie i kościele franciszkanów w Sanoku. Najstarsze zachowane organy firmy Śliwińskiego znajdują się w kościele pw. Wszystkich Świętych w Strzałkowicach.

  

Image

Kazimierz Żegleń

Fot. https://www.magnum-x.pl

Zobacz też

Kazimierz Żegleń

Zapomniany dziś samouk-wynalazca Kazimierz Żegleń / Casimir Zeglen (w metryce zapis Żeglin) urodził się 4 marca 1869 r. w Kaczanówce koło Tarnopola w chłopskiej rodzinie Bartłomieja i Marianny Kołodziej. Mając 18 lat, mimo sprzeciwów ojca, wstąpił do Zgromadzenia Zmartwychwstańców we Lwowie. Z obawy przed poborem do wojska w 1890 r. zgłosił się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie został zakrystianinem w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Chicago.

W 1893 r. (28 X) wstrząs wywołało zastrzelenie burmistrza Chicago – Cartera Henry'ego' Harrisona Sr. i wówczas Żegleń zaczął prace nad materiałem kuloodpornym składającym się z kilku warstw gęsto tkanego jedwabiu i wełny, impregnowanym substancją której skład opracował i utrzymywał w tajemnicy. Pierwsze próby wytrzymałości materiału prowadzono na zwłokach w kostnicy, następnie na owiniętym materiałem psie (przeżył próbę). Ostatnie badania wytrzymałości kamizelki kuloodpornej Żegleń publicznie prowadził na sobie.

Zainteresowanie jego wynalazkiem wzrastało, zaczął myśleć o produkcji na szerszą skalę (dotąd sam tkał i szył modele). W 1898 r. zakonnik skontaktował się z działającym w Wiedniu polskim wynalazcą i przedsiębiorcą Janem Szczepanikiem. Wspólnie podjęli maszynową produkcję kamizelek, których partię Żegleń zabrał do Ameryki. Szczepanik rozwijał i udoskonalał wyrób, stąd często właśnie jego uważa się za wynalazcę kamizelki kuloodpornej.

W 1906 r. Żegleń opuścił Zgromadzenie Zmartwychwstańców (według innej wersji został z niego wydalony) ożenił się i założył własne fabryki w których produkowano kamizelki, bezdętkowe i nieprzebijalne opony samochodowe oraz kuloodporne płyty pancerne.

Nie są znane data i miejsce śmierci polskiego konstruktora. Przyjmuje się, że miało to miejsce ok. 1910 r. prawdopodobnie w Chicago.

Image

Tadeusz Karol Sendzimir

Fot. https://sendzimir.org.pl/

Zobacz też

Tadeusz Karol Sendzimir (do 1939 r. Sędzimir)

Inżynier i wynalazca. Był synem pochodzącego ze Zbrzeźnicy w gub. łomżyńskiej Kazimierza Ostoi Sędzimira, urzędnika państwowego i Wandy z Jaskłowskich z Wieliczki. Ślub rodziców miał miejsce 15 VIII 1893 r. w parafii św. Andrzeja we Lwowie. Tadeusz urodził się 15 VII 1894 r. i ochrzczony został w kościele św. Marii Magdaleny Sędzimirowie mieszkali we Lwowie przy ulicy Św. Teresy 12.

Tadeusz ukończył IV Gimnazjum Klasyczne we Lwowie. Jako gimnazjalista potrafił samodzielnie skonstruować aparat fotograficzny. U znajomego sklepikarza nauczył się ślusarstwa i kowalstwa, zaś wuj ze strony matki Stanisław Tołłoczko, profesor chemii na Uniwersytecie Jana Kazimierza, pozwolił mu na korzystanie z tamtejszego profesjonalnego laboratorium. W latach 1912-1914. Tadeusz studiował na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lwowskiej, jednak wybuch wojny uniemożliwił mu ukończenie studiów. Podczas I wojny światowej pracował w kijowskich warsztatach samochodowych, a następnie w Rosyjsko-Amerykańskiej Izbie Handlowej. Pod koniec wojny, w czasie rewolucji w Rosji, dotarł przez Japonię do Chin i w 1918 r. założył pierwszą w Chinach fabrykę drutu, śrub, nakrętek i gwoździ. W tym czasie udoskonalił też metodę cynkowania blach i opracował m. in. nowy typ maszyny przeznaczonej do walcowania blach na zimno w sposób ciągły, aż do uzyskania żądanych wymiarów i tolerancji grubości. W 1929 r., po likwidacji firmy, udał się do USA, a w następnym roku powrócił do Polski. W 1932 r. w Nowym Bytomiu uruchomiono walcarkę według jego pomysłu, a rok później w Kostuchnie (obecnie dzielnica Katowic) zbudował pierwszą w świecie linię technologiczną ciągłego wyżarzania i cynkowania blach stalowych na skalę przemysłową (tzw. proces Sendzimira). Jego zakład nazwany został przez prezydenta Mościckiego „sanatorium”, jako że opracowany proces cynkowania nie generował trujących oparów i wyziewów kwasów. W maju 1934 r. opracował i uruchomił w Hucie Pokój oryginalną linię produkcji do ciągłego walcowania blach na zimno według własnego projektu. Jego wynalazek spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem za granicą. W 1935 r. walcownię i cynkownię Sędzimira zakupiła francuska firma Fabrique de Fer de Maubeuge. Podobnego zakupu dokonała inna francuska firma Chatillon Commentry oraz angielska John Summers. Koleją licencję zakupił amerykański potentat na rynku, firma Armco Steel. Nadzorując instalację tych urządzeń Sędzimir wyjechał najpierw do Paryża, a w 1938 r. do Stanów Zjednoczonych, gdzie zastał go wybuch II wojny światowej. Po wojnie nie powrócił do Polski. Zmienił nazwisko na „Sendzimir” i dalej prowadził firmę specjalizującą się w produkcji maszyn do obróbki metalu. W Stanach Zjednoczonych zrealizował swój trzeci wynalazek tzw. walcarkę planetarną umożliwiającą walcowanie na gorąco. Pomysł został uznany za rewolucyjny i doczekał się wdrożeń w fabrykach amerykańskich, angielskich, szwedzkich, kanadyjskich i japońskich. Tadeusz Sendzimir zmarł wskutek udaru 1 IX 1989 r. i został pochowany na cmentarzu w Bethlehem pod Waterbury w trumnie z ocynkowanej stali, sporządzonej ściśle według jego technologii. Był dwukrotnie żonaty, w latach 1922-1942 z Rosjanką Barbarą Alferieff, a od 1945 r. z Francuzką Berthą Madelaine Bernoda, z którą pod koniec życia założył Fundację Sendzimira. Pozostawił 3 synów i córkę.

Był posiadaczem 120 patentów w górnictwie i metalurgii (z czego 73 w USA). We wczesnych latach 80. XX w. ponad 90% światowej stali nierdzewnej przechodziło przez proces Sendzimira. Tadeusz Sendzimir został odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi (1936 r.) i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1973 r.). W 1990 r. Kombinatowi metalurgicznemu w Nowej Hucie nadano nazwę Huta im. T. Sendzimira.

Image

Wyroby z fabryki Józefa Adama Baczewskiego we Lwowie (1938)

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Image

Lwów, Cmentarz Łyczakowski, Mauzoleum Baczewskich

Fot. ze zbiorów prywatnych

Image

Pasaż Mikolascha we Lwowie (1910)

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Image

Apteka Mikolascha we Lwowie (b.d.)

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Image

Drohobycz, fragmenty miasta (b.d.)

Fot. Polona

Image

Borysław. Wieża wiertnicza na tle miasta (b.d.)

Fot. Polona

Image

Borysław. Kopalnie ropy naftowej (bd.)

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Image

Izba Handlowa i Przemysłowa przy ul. Akademickiej we Lwowie (przed 1939)

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Image

Tadeusz Sendzimir - Urządzenie do walcowania blach, taśm i innych wyrobów o przekroju zbliżonym do płaskiego opis patentowy nr 19626 Kl. 7 a, 901

Fot. Polona

Image

Sendzimir - Urządzenie do walcowania blach, taśm i innych wyrobów o przekroju zbliżonym do płaskiego opis patentowy nr 19626 Kl. 7 a, 901

Fot. Polona

Image

Lwów, Cmentarz Łyczakowski, grobowiec Śliwińskich

Fot. Wikipedia

Image

Katedra Zamojska, organy

Fot. Wikipedia